Z Mrożkiem w Atomicach
I jak zwykle – zaczęło się od improwizacji, bo na śmierć zapomniałam, że mam zrobić Mrożka. Nie przygotowałam lekcji, nie wzięłam materiałów – wyluzowałam się jak kaczka. Na szczęście w
I jak zwykle – zaczęło się od improwizacji, bo na śmierć zapomniałam, że mam zrobić Mrożka. Nie przygotowałam lekcji, nie wzięłam materiałów – wyluzowałam się jak kaczka. Na szczęście w