INSPIR@CJE 2021

Inspir@cje.  Długo zastanawiałam się, jak opisać coś, co wymyka się słowom. Jak oddać te wszystkie odcienie, niuanse i impresje, które towarzyszą warszawskiej konferencji?  Czy wiecie, że w słowie inspiracja  znajduje się rdzeń pochodzący od łacińskiego słowa spirytus (=> duch, tchnienie, wiatr, powiew). Inspir@cje  kryją więc w swoim źródłosłowie takie zjawiska jak łapanie oddechu, ożywianie nieożywionego, budzenie do działania tego, co uśpione lub bierne.  Jeśli jeszcze przywołamy łacińskie tłumaczenie Biblii, gdzie czasownik inspiro pojawia się w kontekście stworzenia duszy człowieka, zaczyna nam się rysować to, co raz do roku ma miejsce w Warszawie. 

Oddech

O edukacyjnym sensie Inspir@cji pisałam TUTAJ W tym roku zobaczyłam w tym spotkaniu jeszcze inne sensy, właśnie te lekko metafizyczne. Inspir@cje to okazja do złapania oddechu w codziennym szkolnym biegu. Czas, w którym można oderwać się od coraz czarn(ek)iejszej rzeczywistości i poczuć znów to, co nas zaprowadziło na ścieżki edukacji. Pasję i chęć dzielenia się nią z drugim człowiekiem.  Nagle przestają liczyć się papiery, kierunki polityki oświatowej, durne rozporządzenia. Cały ten absurdalny młyn zostaje z tyłu, gdzieś poza drzwiami Oxford Tower, jakby jakaś magia broniła mu wstępu na Inspir@cje. Jest tylko edukacja i pasaj do przekazywania wiedzy. Jest czas na głęboki oddech i złapanie pod skrzydła wiatru , który pozwala robić swoje mimo wszystko. i śmiać się w nos decydentom.

Duch

Inspir@cje nie pozwalają wpaść w stan wyuczonej bezradności, w który próbują wepchnąć nauczycieli „twórcy” systemu. Swoim tchnieniem pobudzają do działania, dodają energii. Kolejne wystąpienia nie tylko są dawką konkretnej wiedzy, ale także dowodem na to, że dzięki współpracy i relacjom można robić swoje, niezależnie od „genialnych wizji” panów z Alei Szucha.  Na Inspir@cjach prelegenci dzielą się swoim doświadczeniem, pomysłami, pokazują dobre praktyki. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, iż chodzi tutaj o typową konferencję szkoleniową. Chodzi raczej o ten spirytus – ducha, tchnienie, które płynie ze sceny do słuchaczy.  Każdy z prelegentów to osobowość. Człowiek, dla którego edukacja jest drogą, poszukiwaniem, błądzeniem i odnajdywaniem. Nie stają przed audytorium po to, by pouczać lub objawiać nowe prawdy ex cathedra.  Przygotowują swoje wystąpienia, aby podzielić się sobą – swoją wrażliwością, energią, potknięciami, eksperymentami.  Dają innym to, co w nich najlepsze i najszczersze. Przy okazji pokazują, jakimi ścieżkami podążają – cytują swoje lektury, opowiadają o projektach,  prezentują narzędzia i metody edukacyjne. Jednak cały czas, we wszystkim ważniejszy jest duch niż materia. 

Tchnienie

Śmiechu nam trzeba na te dziwne czasy […] 
nie okrutnego nie cynicznego
śmiechu mi trzeba bardzo ludzkiego

Nie jest tak, że uczestnicy Inspir@cji żyją w jakiejś bańce i nie doświadczają tego wszystkiego, co dotyka polską szkołę. Doświadczają i to  nawet boleśniej niż inni. Nie jest łatwo w obecnej rzeczywistości pozostawać wiernym swoim ideałom i z uporem robić to, co uważa się za słuszne.   I tu pojawia się  śmiech. To tchnienie, które ożywia duszę  i przezwycięża trudności.  Dystans do rzeczywistości, serdeczny gest, żart, słowo wsparcia szepnięte w  kuluarach  pozwalają odzyskać godność, podnieść się spod sterty  poniżających komunikatów płynących zewsząd do ludzi edukacji.  Wiecie, co najbardziej wzruszyło mnie na tegorocznych Inspir@cjach? Jedna z uczestniczek podczas podsumowania  powiedziała, że dzięki tej konferencji znów poczuła dumę z tego, że jest nauczycielką.

Wrażenie

Może jesteście zawiedzeni, że pisząc tekst o konferencji, nie opisałam żadnego wystąpienia, nie podałam żadnych nazwisk i nie podzieliłam się z Wami przykładami poznanych metod.  Nic straconego. Nagrania wszystkich prelekcji z Inspir@cji będziecie mogli znaleźć na You Tube na kanale TerazEdukacja  Możecie więc czerpać wiedzę bezpośrednio z wystąpień, bez filtra moich wrażeń i wiedzy.  Pisząc ten tekst, chciałam opowiedzieć  Wam o tym, czego nie odda żadne nagranie.  Nie wracam co roku na Inspir@cje, by szukać wiedzy. Wracam tam, by poczuć tego niezwykłego ducha i moc wsparcia, którą dają relacje z ludźmi. 

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Justyna

    Oddałaś ducha/duszę/spiritus movens Inspir@cji. Z głębi swojej poruszonej duszy dziękuję!

Dodaj komentarz