Kiedy umysł śpi…
Tym razem nie zdążyłam się przygotować. Po prostu robota mnie zawaliła. Kiedy o 7.50 we wtorkowy poranek odpalałam komputer, w mojej głowie było tylko marzenie o mocnej kawie i…totalna pustka
Tym razem nie zdążyłam się przygotować. Po prostu robota mnie zawaliła. Kiedy o 7.50 we wtorkowy poranek odpalałam komputer, w mojej głowie było tylko marzenie o mocnej kawie i…totalna pustka
W zeszłym roku wymyśliłam sobie cykl lekcji wokół liryki i fotografii. Z niecierpliwością czekałam na wiosnę, a tu – pierdut… pandemia. W pierwszym odruchu miałam ochotę zrealizować zajęcia on line,