Misja Tysiąca Bibliotek

Ostatnio poślizgi są na porządku dziennym. Pośliznęłam się w drodze do pracy i wyrżnęłam malowniczego orła na oczach uczniów. Wpadłam w poślizg i, ku uciesze gawiedzi, efektownie zaparkowałam w zaspie śniegu. Zapomniałam o tym, że zapowiedziałam omawianie lektury i zaczęłam z nią pracować z dwutygodniowym poślizgiem. Oczywiście nikt z tego powodu nie rozpaczał...

0 Komentarzy

Trzech panów w łódce

System oświaty w Polsce od bardzo dawna nie budzi entuzjazmu. Odkąd pamiętam zarzuca mu się, że jest skostniały, przeładowany i archaiczny, że ma się nijak do rzeczywistości za oknem. Trudno się z tym nie zgodzić, tym bardziej jeśli hobbystycznie siedzi się w najnowszych publikacjach z dziedziny zarządzania i czyta raporty dotyczące tendencji w rozwoju świata. Z tym większym zadziwieniem przyglądam się temu, co wymyśla MEN. Jeśli miałabym to zwizualizować, to "trzech panów w łódce, nie licząc psa" usiłuje kijem zawrócić Wisłę.

0 Komentarzy

Kiedy umysł śpi…

Tym razem nie zdążyłam się przygotować. Po prostu robota mnie zawaliła. Kiedy o 7.50 we wtorkowy poranek odpalałam komputer, w mojej głowie było tylko marzenie o mocnej kawie i...totalna pustka jeśli chodzi o cel i przebieg najbliższej lekcji. W zaspanym mózgu kołatała się pomięta myśl, że chyba w tej klasie to ja już te Syzyfowe... zaczęłam. Ale co to ja ostatnio z nimi robiłam? Co miało być dziś? Całkowita amnezja wzmocniona brakiem kawy i ciśnieniem skłaniającym raczej do drzemki niż wysiłku intelektualnego.

0 Komentarzy

Historia magistra vitae

Jest taka lektura szkolna, która przyprawia o dreszcze nie tylko uczniów, ale i wielu nauczycieli. Cytując klasyka "jak zachwyca skoro nie zachwyca". Dzieciaki borykają się z niezrozumiałym dla nich językiem, brakiem kontekstu historycznego oraz powolną, nudną akcją. Nauczyciele, jak ten Upiór z II cz. Dziadów, rok w rok przeżywają swoją własną szkolną traumę i zastanawiają się po cholerę mają to omawiać. Wszyscy zainteresowani najchętniej by ją z kanonu wyrzucili, ku powszechnej radości kolejnych pokoleń. Tytuł, iście adekwatny do prób omówienia tego arcydzieła literatury, trzyma się na liście "bestsellerów edukacyjnych" od roku 1949, balansując między lekturą obowiązkową a uzupełniającą.

0 Komentarzy

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie dziadowanie w Teamsach będzie

W tym roku spóźniłam się na dziady. Tak bardzo pochłonęło mnie zgłębianie z klasą 7. poezji Kochanowskiego, że...kalendarz nas zaskoczył. Wystartowaliśmy ze świętem zmarłych z dwutygodniowym poślizgiem i w dodatku w wersji on line. Szlag zatem trafił moją wizję czytania utworu w ciemnej, pełnej pająków szkolnej piwnicy, do której wiodą upiornie strome, ponure schody. A miało być tak klimatycznie...

0 Komentarzy