Sukces czy porażka?

Rzeczywistość szkolna nie jest przyjazna dla nauczyciela. Mnóstwo materiału, pośpiech i nastawienie na wyniki. Dlatego też każda godzina zajęć jest dla nas na wagę złota. Denerwujemy się, kiedy umykają nam lekcje na wycieczki, apele, warsztaty profilaktyczne czy święta. I niby mamy świadomość, że różnorodne aktywności są dla naszych uczniów dobre, że rozwijają ich kompetencje, a jednak szkoda nam "straconych" lekcji. Dlatego też staramy się, aby każda godzina była dobrze przygotowana i efektywna. Dobieramy sprawdzone metody i ćwiczenia. Czujemy się bezpiecznie, kiedy mamy kontrolę nad przebiegiem zajęć i możemy zareagować, gdy coś idzie zbyt wolno.

0 Komentarzy

Wyzwania i umiejętności

Dużo ostatnio mówi się o zasadności prac domowych i o tym, że trudno sprostać podstawie programowej. Mało czasu, dużo materiału, brak przestrzeni na ćwiczenie potrzebnych umiejętności - z tymi problemami boryka się każdy nauczyciel. I każdy staje przed wyborem - poświęcić czas na fajną lekcję, podczas której rozwijane będą kompetencje czy "przerobić" następny fragment teoretycznego materiału. Kolejne zajęcia ćwiczyć umiejętność pisania czy więcej czasu poświęcić na omówienie lektury. Cokolwiek wybierzemy, zawsze będzie to wybór miedzy ważnym i ważnym. Bez gwarancji na słuszność decyzji.

0 Komentarzy

Spotkanie z Willym Wijnandsem

Na to spotkanie czekałam prawie rok. Był to czas nauki, czytania fascynujących książek, rozmów z ciekawymi ludźmi i poznawania podejścia agile. Oczywiście, przyglądałam się "zwinności" w biznesie, bo tam została ona najdokładniej opisana i doczekała się wielu sprawdzonych metod pracy. Od pierwszej chwili wiedziałam, że jest to doskonały kierunek zmian dla edukacji, który wystarczy po prostu przenieść i zastosować. Agile doskonale wpisuje się bowiem w rozmaite alternatywne nurty edukacji, jest fundamentem, na którym warto budować myślenie o nowoczesnym kształceniu.

0 Komentarzy

Szkielet opowieści

Kiedy pracowałam w gimnazjum, rzadko pochylałam się nad nauką pisania opowiadania. Może miałam szczęście, ale moi uczniowie raczej nie mieli problemu z tą formą wypowiedzi. Pisali poprawnie zbudowane historie, dawali sobie radę na egzaminach. Jeśli w ogóle zaglądaliśmy do opowiadań, to raczej w kontekście kreatywnego pisania i wychodzenia poza szablon.

0 Komentarzy

W grupie siła!

Praca zespołowa to jedna z podstawowych umiejętności, jakie musi posiąść człowiek, by...przeżyć. Od narodzin do śmierci skazani jesteśmy na życie w grupie. Bez niej - giniemy. Chcemy czy nie, jesteśmy zwierzętami stadnymi i wiele swoich potrzeb możemy realizować tylko poprzez kontakt z innymi ludźmi. Może nie musimy już organizować plemiennych wypraw na mamuty, ale wciąż potrzebujemy się grupować, by sprostać coraz większym wymaganiom współczesności.

0 Komentarzy

Drzewa pamiętają

Jakiś czas temu zostałam poproszona przez zaprzyjaźnioną bibliotekę o poprowadzenie warsztatów literackich dla dzieci. Zajęcia miały być osadzone wokół nowej książki Cezarego Harasimowicza "Mirabelka". Początkowo nie byłam nastawiona entuzjastycznie do tego pomysłu, ale kiedy przeczytałam tę niepozorną książeczkę, wiedziałam już, że to będzie niezwykła przygoda.

0 Komentarzy

Literacki zodiak [3]

Czy wiecie, że Julia Capuletti była zodiakalnym Lwem? Gdybyśmy mieli ją scharakteryzować wg reguł astrologii, musielibyśmy powiedzieć, że jest atrakcyjną, namiętną, silną i pewną siebie kobietą, która lubi być w centrum zainteresowania. Od razu widać, że Szekspir nie przejmował się zbytnio astrologią i pisząc o dacie urodzin Julii, nie brał pod uwagę, że jakaś fanatyczka edukacji będzie kiedyś sprawdzała jego wiarygodność od tej strony.

0 Komentarzy

Literacki zodiak [2]

Czy słyszeliście kiedyś o efekcie Forera? Nie? Na nim właśnie opiera się ludzka wiara w horoskopy. Jest to pojęcie z dziedziny psychologii, obserwacja, że ludzie uznają za bardzo trafne opisy ich własnej osobowości, które w rzeczywistości są jedynie ogólnymi zestawami danych odnoszącymi się do znacznej grupy ludzi.

0 Komentarzy

Literacki zodiak [1]

Lubicie astrologię? Ja bardzo. Nie, żebym zaczytywała się gazetowymi horoskopami i z niepokojem serca czekała nocą na wróża Zygmunta, ale interesuje mnie sama idea czytania przyszłości z gwiazd, atronomiczno - psychologiczne podłoże zjawiska oraz matematyczne wyliczenia towarzyszące tworzeniu "prawdziwych" horoskopów.

0 Komentarzy